Kochaj mnie od morza do morza (lydbog) af Ewa Lenarczyk
Ewa Lenarczyk , Masza Bogucka (indlæser)

Kochaj mnie od morza do morza lydbog

57,51 DKK
Współczesny romans wieku dojrzałego, ponad granicami dwóch krajów i barierami językowymi. Opowiada o pięknej i gorącej Bułgarii, całkiem innej niż przewodnikowa, pachnącej opalaną papryką, i kontrastującym z nią zimnym, dostojnym, gotyckim Gdańsku.Beata staje na zakręcie życiowej drogi i za namową ciotki zamiast na pogrzeb męża leci na wczasy do Bułgarii. Tam poznaje samotnego mężczyznę, który za…
Współczesny romans wieku dojrzałego, ponad granicami dwóch krajów i barierami językowymi. Opowiada o pięknej i gorącej Bułgarii, całkiem innej niż przewodnikowa, pachnącej opalaną papryką, i kontrastującym z nią zimnym, dostojnym, gotyckim Gdańsku.Beata staje na zakręcie życiowej drogi i za namową ciotki zamiast na pogrzeb męża leci na wczasy do Bułgarii. Tam poznaje samotnego mężczyznę, który zakochuje się w niej od pierwszego wejrzenia. Pokazują sobie nawzajem ojczyste kraje inaczej, niż widzi je przeciętny turysta. On uczy ją pięknej miłości, a w zamian otrzymuje serce.„— A, Minko. Ja mam na imię Beata. — Odłożyła łyżeczkę od lodów i wyciągnęła do niego rękę na przywitanie.— Wie ste palaczka?— Nie, dziękuję. Nie palę. — Pokręciła głową.— Ne puszite? — Pan się uśmiechnął. — Wy palaczka? Do you come from Poland?Na znak aprobaty pokiwała głową, co w języku bułgarskich gestów znaczyło dokładnie odwrotnie, ale tego jeszcze wtedy nie wiedziała.— What is your country?— Polska, Polen, Poland. — Teraz była już trochę podirytowana powtarzaniem w koło tego samego.— Kyde wy doszli? W koi hotel?Beata chwilę się zastanowiła. Słysząc słowo „hotel”, domyślała się, że pan pyta ją o hotel, w jakim mieszka. Nie znała przecież języka, a i w angielskim nie była mocna. Owszem, uczyła się w liceum, ale nigdy nie musiała go używać. Częściej, dzięki Tomkowi, słyszała niemiecki, ale i w tym języku znała tylko kilka zwrotów. Za to dość dobrze pamiętała rosyjski, więc powoli i wyraźnie zaczęła mówić, gdzie mieszka i skąd przyjechała.”Ewa Lenarczyk – autorka powieści pod tytułem „Kochaj mnie od morza do morza” po raz pierwszy wydanej w 2012 roku.
Lydbog 57,51 DKK
Forfattere Ewa Lenarczyk (forfatter), Masza Bogucka (indlæser)
Forlag SAGA Egmont
Længde 11:49
Genrer Modern and Contemporary romance
Sprog Polish
Format mp3
Beskyttelse Vandmærket
ISBN 9788728577912

Współczesny romans wieku dojrzałego, ponad granicami dwóch krajów i barierami językowymi. Opowiada o pięknej i gorącej Bułgarii, całkiem innej niż przewodnikowa, pachnącej opalaną papryką, i kontrastującym z nią zimnym, dostojnym, gotyckim Gdańsku.

Beata staje na zakręcie życiowej drogi i za namową ciotki zamiast na pogrzeb męża leci na wczasy do Bułgarii. Tam poznaje samotnego mężczyznę, który zakochuje się w niej od pierwszego wejrzenia. Pokazują sobie nawzajem ojczyste kraje inaczej, niż widzi je przeciętny turysta. On uczy ją pięknej miłości, a w zamian otrzymuje serce.

„— A, Minko. Ja mam na imię Beata. — Odłożyła łyżeczkę od lodów i wyciągnęła do niego rękę na przywitanie.

— Wie ste palaczka?

— Nie, dziękuję. Nie palę. — Pokręciła głową.

— Ne puszite? — Pan się uśmiechnął. — Wy palaczka? Do you come from Poland?

Na znak aprobaty pokiwała głową, co w języku bułgarskich gestów znaczyło dokładnie odwrotnie, ale tego jeszcze wtedy nie wiedziała.

— What is your country?

— Polska, Polen, Poland. — Teraz była już trochę podirytowana powtarzaniem w koło tego samego.

— Kyde wy doszli? W koi hotel?

Beata chwilę się zastanowiła. Słysząc słowo „hotel”, domyślała się, że pan pyta ją o hotel, w jakim mieszka. Nie znała przecież języka, a i w angielskim nie była mocna. Owszem, uczyła się w liceum, ale nigdy nie musiała go używać. Częściej, dzięki Tomkowi, słyszała niemiecki, ale i w tym języku znała tylko kilka zwrotów. Za to dość dobrze pamiętała rosyjski, więc powoli i wyraźnie zaczęła mówić, gdzie mieszka i skąd przyjechała.”

Ewa Lenarczyk – autorka powieści pod tytułem „Kochaj mnie od morza do morza” po raz pierwszy wydanej w 2012 roku.